I PO ŚWIĘTACH…

IMG_6800Ej no, Kinga! Weź coś napisz nowego na swoim blogu!

Hm… oczywiście zarządzanie czasem mam opanowane niemal do perfekcji. Problem w tym, że o ile w domu wszystko niemal jak w zegarku, dla mnie samej pozostaje już tylko wieczorna herbatka z mężusiem, domowe spa, którego po całym intensywnym dniu najbardziej mi trzeba i oczywiście realizacja potrzeby snu, która uniemożliwia mi obejrzenie do końca jakiegokolwiek filmu lub przeczytanie za jednym razem nieco więcej niż kilku wersów książki. Cały dzień wypełnia praca na rzecz innych. Śmiejemy się z moją mamą, że nawet jak rozmawiamy w ciągu dnia przez telefon, to i tak jedną ręką coś równolegle w swoich domach robimy, bo przecież czas pędzi nieubłaganie… Ale co ja, jak ja – nie o tym, nie o tym, nie o tym!

IMG_6635Święta, święta i po świętach. Oczywiście czas świąteczny należy do moich „ulubionych”. Jakby mi brakowało codziennych zajęć i obowiązków, to jeszcze do tego na własne życzenie przysporzyłam ich sobie dodatkowo realizacją zadań z kalendarza adwentowego mojego synka, który tak się wkręcił w zabawę, że gdy tylko rozpoczynał się dzień z drżeniem serca wyczekiwałam na to, co znowu nowego wymyśliłam nam do zrobienia…

Fakt jest faktem, że sprawdził się znakomicie, bo zrealizowałam cel jakim było włączenie mojego siedmiolatka do przygotowywania świąt i wspólne oczekiwanie na ich przybycie, wprowadzenie w klimat wspaniałej, świątecznej atmosfery pełnej radości, ciekawości i drobnych niespodzianek, aż wreszcie uczenie obowiązkowości, odpowiedzialności i systematyczności.

Podzielę się z Wami pięcioma największymi hitami całej tej zabawy:

1. DOBRY UCZYNEK DLA TATY- pIMG_6649ierwotnie miał być zakupem zestawu LEGO STAR WARS, ale gdy ustaliliśmy że dobry uczynek to generalnie jest raczej dla kogoś, a nie dla samego siebie, to postanowiliśmy zaskoczyć tatę czymś niezwykłym. Ot i stanęło na wyręczeniu taty w jego codziennej, „ulubionej” czynności…, w której Wojciech nauczył się prasować koszulę i pomagał tacie „zbierać koparę z podłogi” ;)

IMG_66542. MIĘDZYNARODOWE BOMBKI - gdzie wyżywaliśmy się artystycznie używając farby akrylowej i wszelkiego rodzaju świątecznych świecidełek. ale przy okazji nauczyliśmy się jak mówić „Wesołych Świąt w trzech innych językach. To było przyjemne z pożytecznym i połączenie dwóch zadań w jedno!

3. ŚWIĄTECZNY OBRAZEK – wpadł mi w ręce sam, bo o ile ten główny był narysowany w zaciszu kolędowych klimatów (i można go podziwiać w nagłówku), o tyle ten kończyliśmy w domu w ramach pracy domowej. IMG_6680Było to genialne doświadczenie dla mnie, bo mogłam na własne oczy zobaczyć jak moje dziecko staje się coraz bardziej skoncentrowane, zaangażowane, dokładne i staranne! Jeszcze rok temu wykonywanie tego typu prac szło o wiele bardziej topornie.

4. PIKNIK POD NAMIOTEM PRZY CHOINCE – to przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Dzieciaki piszczały z radości, gdy tylko zaczęliśmy rozwijać namiot. Zaraz w środku pojawiły się IMG_6791krzesełka, stoliczek i lampka oraz tuzin książeczek i zabawek. Chwilę później na stół wjechały kanapeczki i pyszna, zimowa herbatka z cytryną. A to wszystko z widokiem na choinkę… nawet małżonek mój Tomasz był pod wrażeniem ;)

5. URZĘDOWANIE W KUCHNIIMG_6883pieczenie ciast, pierniczków, chleba, robienie sałatek i kompotów. Niby od duchownych zawsze słyszymy, że w święta nie kuchnia jest najważniejsza. Ja jednak w tym roku zrozumiałam, że gdy w rodzinie są małe dzieci – główny nastrój oprócz formy duchowej, tworzą właśnie zapachy kuchennych inspiracji. Moja mała dwuletnia Hania już teraz bezbłędnie wycina formy ciasteczek i pieczołowicie układa je na blaszce. „Serce roście, patrząc na te czasy!”.

Krótko mówiąc kalendarz adwentowy to świetna zabawa i mnóstwo ciekawych, nowych doświadczeń i umiejętności. Jednak szczerze mówiąc nie ukrywam, że niezmiernie cieszę się, że zbawienny 24 grudnia już nadszedł, a następny 1 grudnia będzie dopiero za rok… ostatni dzień w kalendarzuA na zakończenie jeszcze jeden mały PREZENT ŚWIĄTECZNY dla wszystkich FANÓW mojego bloga…

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !

 

 

WOJTKOWY KALENDARZ ADWENTOWY

IMG_6622Muszę przyznać, że do powstania powyższego kalendarza zainspirowała mnie siostra. Po raz kolejny byłam pod wrażeniem Jej kreatywnego podejścia do tematu.

Na zdjęciu siostrzanego kalendarza oprócz genialnej formy artystycznej pojawiła się też moja dumna jak paw siostrzenica, która z uśmiechem na ustach prezentowała gotowość bojową do wyruszenia w kalendarzową podróż. Nie pozostało mi więc nic innego, jak w taką podróż zaprosić również mojego siedmiolatka, bo uważam że pomysł jest absolutnie godny naśladowania! (Do tego stopnia, że rozważam również przygotowanie takiego kalendarza dla męża :). Powiem szczerze, że właśnie skończyłam, czyli… minęły jakieś trzy dni odkąd w ogóle podjęłam temat.

Do przygotowania planszy potrzebowałam:

czerwony karton, sprawną drukarkę, białe koperty (24 sztuki), kartki w kolorze czerwonym, nożyczki z ozdobnym cięciem, nożyczki zwykłe (i męża do wycinania po linii), klej, naklejki świąteczne, zszywacz, taśmę klejącą zwykłą i dwustronną

Przygotowałam 24 koperty, IMG_6628z których każdej przypięłam zszywaczem czerwony mikołajowy akcent, do tego świąteczna naklejka i oczywiście najważniejszy punkt programu – numer kolejny dnia. Następnie przykleiłam napis z tytułem „przedsięwzięcia” oraz każdą z kopert opatrzyłam taśmą dwustronną, żeby ułożyć je w jakimś sensownym porządku, choć jednocześnie mieszając kolejność dni.

IMG_6632Gdy wszystkie już poukładałam, przyszedł czas na wypełnienie kopert zawartością. Przede wszystkim postawiłam na zadania do wykonania (nie tylko pożyteczne i potrzebne, ale również przyjemne – jak zaraz zobaczycie), jednak w każdej kopercie znajduje się również piłkarska karta do kolekcji, drobny słodyczek, karteczki przypominajki i różne papiernicze przydatne pierwszoklasiście gadżety, do tego bilety, jak również mapki odnalezienia „półproduktów” do stworzenia czegoś. Mam zamiar uzupełniać również koperty o jeszcze inne drobiazgi w zależności od bieżących potrzeb.

Powiem szczerze, że przemyślenie zadań, w których mój syn będzie uczestniczył sprawiło, że i moja lista rzeczy do zrobienia w związku ze zbliżającymi się świętami jakoś magicznie i tajemniczo się usystematyzowała. Muszę przyznać, że zazwyczaj wiem co i kiedy jest do zrobienia, ale tak dokładnie zaplanowanych przygotowań jak w tym roku, to jeszcze nie miałam. Póki co jednak mi się to nawet podoba, choć zapewne do momentu jak mnie dziecko nie będzie „na siłę” ciągnęło na mróz do biblioteki, po jemiołę czy pomarańcze, podczas gdy jedyną rzeczą o której ja będę myślała to ta, co tu zrobić, żeby mój zaangażowany młodzieniec usiadł w kąciku i poczekał aż mu przejdzie ;)

W każdym razie, oto nasza domowa lista zadań.

1 grudnia 2015 wtorek
  1. Dobry uczynek dla taty.
  2. Wieszamy   list do św. Mikołaja.
  3. Uczymy się jednej nowej piosenki o Mikołaju i słuchamy mikołajowej listy przebojów.
2 grudnia 2015 środa
  1. Przygotowujemy   słowniczek angielskich słówek związanych ze świętami.
  2. Myślimy  dla kogo potrzebującego chcemy zrobić dobry uczynek.
  3. Kolorujemy świąteczne kolorowanki.
3 grudnia 2015 czwartek
  1. Mówimy dziś każdej spotkanej osobie coś miłego.
  2. Bawimy się z tatą w „muchę i komara”.
4 grudnia 2015 piątek
  1. Rodzinne kino   domowe. Film pt. „Ekspres polarny”.
  2. Czytamy fragment Biblii dotyczący Narodzenia Jezusa.
  3. Próbujemy wykonać szopkę z klocków LEGO.
5 grudnia 2015 sobota
  1. Idziemy   do kina na film „Dobry Dinozaur”.
  2. Robimy coś miłego dla swojej Buni.
6 grudnia 2015 niedziela
  1. Piszemy świąteczne opowiadanie o Mikołaju w podziękowaniu za prezenty.
  2. Czytamy z tatą mikołajkową książkę.
7 grudnia 2015 poniedziałek
  1. Uczymy Hanię czegoś nowego, świątecznego.
  2. Kupujemy sztuczny śnieg i zrobić dekorację na oknach.
8 grudnia 2015 wtorek
  1. Robimy dobry uczynek dla mamy.
9 grudnia 2015 środa
  1. Wybieramy w bibliotece świąteczne książki.
  2. Robimy pyszną herbatkę do kolacji.
10 grudnia 2015 czwartek
  1. Przygotowujemy świąteczny obrazek rodzinny.
  2. Przynosimy do domu jemiołę. To będzie całuśny dzień!
11 grudnia 2015 piątek
  1. Planujemy menu na sobotę dla całej rodziny i robimy listę zakupów.
  2. Gramy z rodzicami w grę planszową.
12 grudnia 2015 sobota
  1. Robimy świąteczne porządki w swoim pokoju.
  2. Karmimy ptaki na rodzinnym spacerze.
  3. Świąteczna   lista przebojów, czyli uczymy się nowej kolędy.
13 grudnia 2015 niedziela
  1. Idziemy na łyżwy!!!
  2. Malujemy z rodzicami bombki.
14 grudnia 2015 poniedziałek
  1. Pieczemy   pierniczki!
  2. Uczymy   się mówić „Wesołych świąt” w różnych językach.
15 grudnia 2015 wtorek
  1. Dekorujemy   dom. Podłączamy lampki w domu i na balkonie.
  2. Przygotowujemy   wieniec na drzwi.
16 grudnia 2015 środa
  1. Kupujemy z mamą gwiazdki betlejemskie.
17 grudnia 2015 czwartek
  1. Pierzemy z Hanią czapki mikołajowe.
  2. Myjemy lustra w przedpokoju.
  3. Ścieramy kurze w swoim pokoju.
18 grudnia 2015 piątek
  1. Prasujemy   z mamą świąteczny obrus.
  2. Robimy rodzicami łańcuch choinkowy z kolorowego papieru.
  3. Robimy świąteczne ozdoby z pomarańczy i goździków.
19 grudnia 2015 sobota
  1. Pomagamy rodzicom w świątecznych zakupach.
  2. Idziemy z tatą do fryzjera.
  3. Pierzemy z Hanią dywaniki łazienkowe.
20 grudnia 2015 niedziela
  1. Pomagamy mamie w zmianie pościeli.
  2. Jedziemy z tatą wybrać choinkę i wspólnie ją dekorujemy.
  3. Przygotowujemy  z rodzicami kolacyjny piknik przy choince pod namiotem.
21 grudnia 2015 poniedziałek
  1. Robimy wspólnie z rodzicami rodzinne zdjęcie przy choince i podpisujemy świąteczne   kartki.
  2. Przygotowujemy   świąteczne talerze smakołyków z mamą.
22 grudnia 2015 wtorek
  1. Wybieramy  ubranko wigilijne.
  2. Odkurzamy   dywan w swoim pokoju.
  3. Pokaz   świątecznych slajdów z poprzednich lat.
23 grudnia 2015 środa
  1. Robimy  z tatą ciasto czekoladowe.
  2. Mieszamy  z mamą składniki na chleb.
  3. Bierzemy do ręki kamerę i nagrywamy migawki ze świątecznych przygotowań.

Bez tytułu

Jeżeli i Wy zdecydowaliście się w tym roku na ZADANIOWY KALENDARZ ADWENTOWY nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam, aby tego typu pomysły przychodziły Wam do głowy… jak najrzadziej! :)