JA JESTEM KOBIETA PRACUJĄCA – ŻADNEJ PRACY SIĘ NIE BOJĘ!

kwiatkJadąc dziś samochodem, usłyszałam w radiu, że pewna słuchaczka jest jednocześnie na jedenastu etatach!

W pierwszej chwili pomyślałam, że to chyba jakieś „Mamy Cię”, albo Prima Aprilis normalnie. Gdy jednak zaczęłam się nad tym zastanawiać, wyszło mi, że w sumie jakby tak wszystko policzyć…

1. MATKA: dla sztuk dwóch, dyżur rano, wieczór i w południe, 24 h, urlopu wypoczynkowego brak, wynagrodzenia brak, chociaż… spełnienie 1000%;

2. ŻONA: zawsze gotowa udzielić dobrej rady, dwudaniowe obiadki, wyprasowana koszula, poranna kawa, śniadanko do pracy, niespodzianka, wizyta w teatrze i miłosne smski przez cały dzień;

3. NAUCZYCIELKA: mimo, że na urlopie to jednak rozwój dwóch najważniejszych uczniów jest na pierwszym miejscu mimo urlopu, a wiedza i doświadczenie bardzo pomaga!

4. PSYCHOLOG: na domowe rozterki, pocieszania, ocieranie łez, rozmowy wychowawcze, edukacyjne i podbudowujące, wszechogarniająca terapia;

5. MANAGER: rachunki, sprawunki, płatności, opłata za fluoryzację, zakupy bieżące, lista rzeczy do zrobienia, płyta z filmem do nagrania, zebranie w przedszkolu, spotkanie z przyjaciółmi, dentysta (cała rodzina), fryzjer (cała rodzina), logistyka działania, prezent na urodziny kolegi, organizacja życia rodzinnego;

6. SZOFER: zawieźć, przywieźć, odwieźć do lekarza, do przedszkola, z przedszkola, na spacer, na piłkę, na angielski, po nowe buty i szczoteczkę do zębów;

7. PRACZKA: dorosłe białe i kolorowe, dziecięce białe i kolorowe, posegregować, zapakować, powiesić, zdjąć, złożyć i powkładać do szafy;

8. SPRZĄTACZKA: ogarnąć nieład bieżący, umyć kuchnię i łazienkę, odkurzyć, zetrzeć kurze, pościelić łóżko, wywietrzyć pościel, umyć okna, zmienić ręczniki, zapakować zmywarkę, zetrzeć podłogę, zmienić podkładki na stole;

9. KUCHARKA: śniadanie dla całej rodziny, drugie śniadanie na wynos (mąż), drugie śniadanie na miejscu (Hania i ja ewentualnie), zupa dla Hani bez przypraw, zupa dla reszty – przyprawiona, wstawić pieczeń lub zamarynować mięso, zagnieść ciasto na pierogi, przyprawić rybę, wstawić ziemniaki, sałatki, ew. domowe ciasto, podwieczorek sztuk raz, dwa, trzy, kolacja sztuk cztery, upiec chleb na kolejny dzień;

10. SIOSTRA: umówić się na popołudnie z siostrzenicami, odpowiedzieć na zaproszenie na W., odebrać telefon nie w porę ;), powspominać, zluźnić torbę, wysłać na basen z synem, zająć się siostrzenicą, podziwiać brata i ponawydurniać się jeden z drugim a niech to dunder świśnie!

11. CÓRKA: jedna z czterech, więc to w sumie 1/4 etatu ;), chociaż jakby tak policzyć ilość przegadanych godzin przez telefon i czas spędzony pod kocykiem i na herbatce to już sama nie wiem… ;)

12. SYNOWA: przykładna, życzliwa i przyjazna. Wzorowa po prostu!

13. OSOBISTA ASYSTENTKA: układanie i wypełnianie kalendarza głowy rodziny (w sprawach rodzinnych), przypominanie, planowanie wyjazdów i wizyt i spotkań, przypominanie, załatwianie spraw, których nie da się załatwić przed 8.00 i po 17.00, przypominanie i jeszcze raz przypominanie.

Boję się te etaty uświadamiać sobie dalej, bo wecandoitdojdę do dwudziestki i wtedy rozwiąże się moja nieodgadniona dla Pań z biblioteki zagadka - dlaczego od pół roku nie mogę skończyć książki?!

A, chyba dlatego, że jak już dożegluję do wieczora po wypełnianiu tych wszystkich etatów i sięgnę po tę niedokończoną książkę, to po przeczytaniu jednego zdania… budzę się nad ranem… by „podbić kartę na zakładzie” i zacząć to wszystko od nowa. Ale co tam  —–>

I jeszcze jedno. Na osłodę. Ze specjalną dedykacją.

Kliknij TU i zobacz!

 

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.