Z CYKLU: ZRĘCZNE KOMPLEMENTY 8

Moja córka oczywiście uśmiecha się na ulicy do wszystkich i do wszystkiego. Myślałam już, że jak ktoś już raczy rozpoznać po kokardce czy to człopczyk czy dziewczynka, to już się dalej pogrążać nie będzie. A jednak jest ciąg dalszy…

Mała pokonuje już dystanse na własnych nogach. Tym większy podziw i zachwyt wzbudza. Po milionowym pytaniu czy człopczyk czy dziewczynka nie odpowiadam już, tylko „patrzę”. A to akurat potrafię (mam to w genach ;). W odpowiedzi na mój wzrok Bazyliszka słyszę jednak:

- Yyyyyy… no, widać, że dziewczynka, taka kokietka!

135629_zdezorientowana-buzka

(że niby może przepraszam w przeciwieństwie do mamy?) ;)